Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty

intensywne kilka dni

zamówienia specjalne zawsze wymagają poświęcenia im trochę więcej czasu 
ale lubię je :> 

uzgadnianie tego co, jak i na kiedy, to urozmaica pracę i pozwala na fajny kontakt z Wami. 
wymiana kreatywnych myśli, me gusta! 

i tak, ostatnie kilka dni było baaardzo produktywne! 
tyle różności ♥

showroom galerii zabrze

Oficjalne otwarcie Galerii Handlowej Zabrze odbyło się 17 maja, podobno tłumy biły drzwiami i oknami :)
Ja razem z moim wystawowym pakietem, czyli Filc Art przyjechałyśmy tam dopiero dzień po.

Szybko rozłożyłyśmy swój kramik, trochę połaziłyśmy,
zjadłyśmy przyzwoitego kebaba i poznałyśmy ciekawych ludzi ;)

Showroom GHZ ma zbierać twórców co miesiąc, a mieszkańcom Zabrza
pozwoli to zaopatrywać się u internetowych sprzedawców z wcześniejszą przymiarką!
Choć na pierwszym spotkaniu było nas mało, może uda się to rozkręcić.
Inicjatywa zacna, więc warto.

 
/filc art/tell my why/nor art/limoni art/inni których nie mogę namierzyć ;)

threesome

Było tak, że miałam trzy pomysły. Każdy zupełnie inny. No i jakby tu to teraz zrobić, żeby miało to sens... ?
Trzy koszulki, trzy motywy, jedna wspólna cecha - fason, inny niż zwykle :)

To co proponuję Wam tym razem to koszulki bez wyciętych dekoltów czy rękawów.
Zmienia się szerokość - bo choć bazuję na tych samych t-shirtach to w ruch poszła maszyna i udało mi się osiągnąc fajny efekt węższych lużnych t-shirtów.
Zmieniają się rękawy - w każdym przypadku macie do wyboru zwykły rękaw, opcja podwijana i podszyta innym kolorem.

Kolejne odsłony będą następowały po kolei - wcale nie dlatego, że ostatnia sztuka wciąż się produkuje!!! ;)
Każda koszulka jest do kupienia lub zamówienia jeśli zajdzie taka potrzeba, zainteresowanych kieruję na maila!

part I
Kocie spojrzenie, kocie oczy, kocie wszystko.
Etapy powstawania tej koszulki mogliście po części śledzić na instagramie, aktualnie ostały się dwa zdjęcia ;)
Malowanie jej zajęło dużo czasu, starałam się dopracować oczy tak, żeby były na prawdę hipnotajzyn.
Nosząc ją - nosi się na sobie małe arcydzieło ;) Krew, pot i łzy, ale nic z tego nie znajdziecie oczywiście na t-shirt'cie ;) 
A oto on!



na zdjęciu wymiary 67cmx 46cm, 69pln
możliwość zamówienia dowolnego rozmiaru i zmiany koloru oczu kociaka

part II
 Koszulka mniej ambitna niż poprzednia, ale jest to tak urokliwy i nienarzucający się logotyp, że postanowiłam go wykorzystać.
Efekt bardzo mi się podoba. Prostota i połączenie trzech kolorów, które osobiście uwielbiam :)
Czerń, szarość i biel. Klasyka.
Co najważniejsze, to ta koszulka popchnęła mnie w kierunek podszywanych rękawów,
myślę, że Wam taka mała odmiana również przypadnie do gustu.
W kwestii zamówień, liczba szarych rękawków jest mocno ograniczona ;) Kolejne do wyboru to czarne.
Poznajcie ją!



na zdjęciu wymiary 67cmx 46cm, 59pln
możliwość zamówienia dowolnego rozmiaru i zmiany koloru rękawków

part III
Ta koszulka zdecydowanie pobiła wszystkie. Zaczęło się od tego, że znalazłam w Zarze taką koszulkę KLIK
Jak zobaczyłam cenę to się przeraziłam - koszulka ze średniego materiału nawet jak na Zarę,
wypełnienie słabe, tandetny napis na dole, którego nie uchwyciłam na foto...
Można było bardziej poszaleć za takie pieniądze.
Na motyw hamsy czaiłam się od dłuższego czasu, spośród gigabajtów zdjęć znalazłam taki motyw który mi najbardziej odpowiadał.

Cel był taki - zrobić taką koszulkę za którą sama zapłaciłabym 79pln.
I oto powstała. Ta sztuka ląduje w mojej szafie, ale jeśli znajdzie się ktoś chętny na taką samą, trochę inną lub całkiem inną to podejmę wyzwanie.
Namalowanie tej zajęło mi... 5 godzin? No nadziubdziałam tego trochę.
Ale jest szałowa :) Takiej szukałam.






możliwość zrobienia na zamówienie takiej samej lub innej
cena i wzór do uzgodnienia na ewelina_m_@op.pl


studded wallet

Te cacka miały premierę na targach Bagel Market vol.1 w Krakowie. 
Teraz jest okazja dorwać jeden dla siebie tutaj! 
Liczba sztuk ograniczona, jest ich tylko 8!
(aktualnie już tylko 7!)

Portfel wykonany jest z przyjemnej ekoskórki, każdy starannie obćwiekowany. 
Wymiary to 9x11cm, portfel nie posiada kieszonki na monety! Tylko banknoty ;) 
Tajne miejsce pod przegródkami na dokumenty dobrze przechowuje drobne (sprawdzone).
W środku znajdziecie też kieszonkę z 'szybką' typu FBI, czyli klapkę, którą można się popisywać i pokazywać dokumenty bez wyciągania;) 
Pięć z nich czeka już na dom, dwa czekają na Twoją kompozycję i dopiero jadą do Ciebie :)

cena 39pln +6pln przesyłka
zamówienia i pytania na ewelina_m_@op.pl


 






bagel market vol.1

Dużo wątpliwości, dużo planowania i dużo roboty. 
Śmiało jednak mogę stwierdzić, że opłaciło się, debiut na Bagel Market okazał się bardzo dobrą decyzją:)
 Pomijając pokłute palce, nieprzespane noce i zużycie ulubionych pędzli, wszystko wypadło lepiej niż bym chciała! 

W trakcie targów razem z dziewczynami z Semper Modum i Bonbon Jewelry stworzyłyśmy sobie magiczny kącik 
z najlepszym oświetleniem i przyjemnymi gadżetami ;) Do tego dochodziły pierdoły, herbatki i inne przyjemne rzeczy. 
Miłe były też odwiedziny znajomych (Z. Twoje sweterki ma S. :P), no i towarzystwo mojego weekendowego pomocnika, 
bez którego ciężko by mi było ogarnąć cały ten weekend (T., jesteś najlepsza!)


Do tej lawiny przyjemności doszło jeszcze spotkanie z Julią Kuczyńską, moją faworytką i kobietą z mojej aktualnej tapety :] Po części, to dzięki Niej, jestem tu i teraz i robię to co robię. Fajnie było spotkać ją na żywo i zamienić kilka słów. Oczywiście przyjechałam przygotowana - wręczyłam Julii magiczny hamsowy kubek, który mam nadzieję, pomoże jej przetrwać z dobrą kawą te nocne batalie, które prowadzi czasami na fb :)


Jeśli ciekawi Was samo zainteresowanie stoiskiem evollove - dużo Was tam było! 
A co było najprzyjemniejsze w tym wszystkim? 
Mijanie się z dziewczynami w moich czapkach, zadowolone buzie i el comandante klubu Base,
która przyszła na Keep on rockin' w koszulce i w czapce evollove i wyglądała najlepiej!!! 

Co do samej imprezy, która odbyła się w tym samym miejscu co targi, 
były tańce, było piwo, były obchody po klubie, znane twarze, znane koszulki i czapki... ;) 
W końcu spotkałam się na żywo z Martą ze Staff By Maff, moją ulubioną szefową ;) 
Radość niesłychana, tym bardziej, że Marta okazała się rewelacyjną kobietą nie tylko w rozmowach wirtualnych :) 
Do samego grania Maff i Marii nie wytrzymałam, delikatnie przemarzłam w trakcie targów i zaczęło się robić chorobowo. Ale z relacji słyszałam - było fajnie :)

Podsumowując? 
Dobrze, że się zmobilizowałam. 
Jeszcze raz dziękuję magicznemu kącikowi z targów, 
cierpliwej T., której należy się jakiś dobry deser,
Maji, która udostępniła część zdjęć do tego posta, 
no i organizatorom, a zwłaszcza Oli Z., która gdzieś tam na mnie trafiła i napisała :) 

Bagel Market vol. 2 będzie jeszcze lepszy, mam nadzieję, że znów będę miała okazję się tam zjawić 
i spotkać poznane niedawno buzie i dołożyć do tej listy kolejnych ciekawych ludzi :)