Pokazywanie postów oznaczonych etykietą family. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą family. Pokaż wszystkie posty

mea culpa... 2013

Od ostatniego posta dostałam tyle razy ochrzan za to, że się obijam blogowo...
Przyjmuję to na klatę.
MEA CULPA

Nie było nawet podsumowania 2013, a tu obsuwa z  podsumowaniem 2014.
Ale mam kilka zdjęć, które nie widziały światła dziennego,
z uśmiechem na twarzy wracam do folderu '2013'



 































  




  

tak to sie robi w górach

Taaaa, wiem, post świąteczny w styczniu. mam slow-mo. Ale to kolejny dowód na to jak przerwa świąteczna zrujnowała mój i tak nieogarnięty stan umysłu.Nie przeciągając... 

Przez ostatnie lata temat świąt mnie męczył. I to mocno.
Nawał promocji w marketach, cudowna zamiana zniczy w goździkowe świeczki, filmiki na jutubie z ludźmi zabijającymi się o karpie w realu i tegoroczny hit 3cytryn z Radomia pokazują, że niestety coraz mniej świąt w świętach mamy... Odechciewa się.
I papu świąteczne też średnio mnie kręci.
No średniawka w podsumowaniu.

W tym roku było inaczej.
Plan był taki, żeby całą rodziną spotkać się u wujka w Zakopanym - rewelacja!
Góry w grudniu to taka kwintesencja świąt.
Śnieg, choinki, górale, grzaniec, prezenty, duża rodzina, dzieciarnia. No my nie mieliśmy tylko śniegu :]
Ale i tak siadło. Widać po kuzynkowej ekipie, że trochę się zestarzałyśmy, bo najwięcej szkudziła ta dwuletnia, ale i tak - mieliśmy wesoło :)

I ważna sprawa - Zakopane w tym okresie jest fotogeniczne. Me gusta.