Pokazywanie postów oznaczonych etykietą video. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą video. Pokaż wszystkie posty

zakynthos 2012

Zakynthos. Nie ma tu zbyt wiele zabytków czy klimatycznych uliczek, ale nie da się ukryć, że jest to jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w jakim byłam, a to za sprawą niesamowitych widoków. Niz tylko robić zdjęcia. Wyspa nie jest duża, więc fajną opcją jest rejs statkiem dookoła wyspy. Razem z dziewczynami spędziłyśmy cały dzień na statku, ale nie spiekło nas tak, jak następnego dnia na plaży, która btw też nadawała się do 'obpstrykania'.

Mieszkając w miejscowości Argassi, musiałyśmy dojeżdżać na plażę, bo 'nasza' plaża była więcej niż marna. Nieduże odległości motywowały do jeżdżenia po wyspie. Odhaczyłyśmy stolicę, plażę St. Nicolas, Banana Baya Beach i Laganas. To ostatnie miejsce miało być grecką Ibizą. Dla nas był to bardziej Aqua Park. Szybkie karaoke, mały test dyskotek, no i... Wpadłyśmy do morza. Z tego miejsca pozdrawiam chłopaków z Belgii i wysyłam im serdeczne "Screw you guys, but it still was nice to meet you."

Podsumowując. Na wyspie mieszka więcej Albańczyków niż Greków, woda jest tania, owoce smaczne i nie ma na co wydawać kasy jeśli jedzie się w opcji all inclusive. Wybrzeże piękne, wyspa w środku not so much. Mimo wszystko, fajnie spędzony tydzień z dziewuszkami.
Jestem zadowolona.
























































coldplay - warszawa 2012

Koncerty, koncerty, koncerty. Wyzwalają emocje, ładują w ducha pozytywną energię i wywołują uśmiech na twarzy. Koncert, który miał miejsce 19.09.2012r. na Stadionie Narodowym w Warszawie zapewnił mi to wszystko x1.000.000. 

Pogoda za oknem nasuwała do głowy czarne myśli... Zimno, szaro, spać się chce. Zapał i chęci opadły, ale szkoda by było sprzedawać te bilety. Gdybym wtedy nie ogarnęła samej siebie to teraz oszalałabym ze złości!


Od początku...

Trochę motywacji i powrót dobrych chęci (+ulubiony warszawski przewodnik :v) doprowadziły mnie i moją koncertową towarzyszkę Angelikę na stadion. Zasadniczo, od momentu gdy dostałam do ręki xyloband'a, myślałam tylko o tym kiedy wszystko się zacznie. Oglądałam przecież filmiki z koncertów tej trasy, migające światełka robiły wrażenie. Wtedy nie wiedziałam jeszcze jak niemożliwie, niesamowicie, cudownie, nieziemsko, nadzwyczajnie i spektakularnie (odsyłam na http://synonimy.ux.pl) wygląda to w rzeczywistości! 


Ekipa zaczyna rozkładać ostatnie sprzęty, telebimy przypominają o założeniu bransoletek. Wszystko trwa dłuższą chwilę. Na stadionie robi się ciemno.

Zaczyna się. Muzyka, muzyka, muzyka... BUM!!!
Koncert zaczyna się tak samo jak płyta Mylo Xyloto, tak więc pierwsze dźwięki, które przepełniły Stadion Narodowy to intro i kawałek 'Hurts like heaven'. Światła, fajerwerki, muzyka... Pięknie!

 
 Wszystko to stworzyło tak fantastyczny obraz, że już kolejna piosenka, 'In my place', która została uzupełniona konfetti w kształcie literek M i X, motylkami i innymi kształtami doprowadziła mnie do skrajnych emocji, których sama po sobie się nie spodziewałam. 


 

I musicie mi uwierzyć, że żaden filmik, żaden opis, a nawet zdjęcia, w które przecież tak bardzo wierzę, nie oddadzą tego jak to wszystko wyglądało. Widok migającego stadionu, komponującego się z muzyką, opadające kolorowe konfetti, światła ze sceny... WOW do nieskończoności. 


 

 


Nie tylko chłopaki z Coldplay starali się, aby ten koncert był wyjątkowy. Nasz plan, nasz, czyli fanów, polegał na skromnej aczkolwiek ciekawej i kolorowej inicjatywie. Gdy Coldplay zaczęło grać kawałek 'Yellow', ludzie zaczęli wyciągać z kieszeni żółte baloniki, nadmuchane 'podskakiwały' po stadionie. Musiało to dobrze wyglądać ze sceny, świadczyły o tym słowa Chrisa 'I love the balloons! I love the balloons!'. 



Światła, muzyka i towarzyszące wszystkiemu kolory przenosiły na nas niesamowicie pozytywną energię. Ludzie śpiewali, znali teksty piosenek, podskakiwali, uśmiechali się do obcych sobie ludzi. Obserwowałam to wszystko, nie do końca wierzyłam, że tam jestem. Dużo zdjęć, filmików, wszystko po to, żeby usiąść w domu i uwierzyć. I cieszyć się tym fascynującym wydarzeniem przez kolejne lata. Bo chociaż Coldplay nie jest zespołem, który jest moim TOP'em zawsze i wszędzie, to mogę śmiało stwierdzić, że żaden koncert nie zrobi z moimi wszystkimi zmysłami tego co zrobili właśnie Oni. 


Dziękuję za chwilę wzruszenia i za to, że przez te niecałe 2 godziny przenieśli mnie w inny świat, 
w ich świat, taki świat, który bardzo mi się spodobał
i do którego jeszcze chętniej będę wracać przez ich płyty. 






 





Lista piosenek granych na koncercie
Mylo Xyloto; Hurts Like Heaven; In My Place; Major Minus; Lovers in Japan; The Scientist; Yellow; Violet Hill; God Put a Smile Upon Your Face; Princess of China; Up in Flames; Warning Sign; A Hopeful Transmission; Don’t Let It Break Your Heart; Viva La Vida; Charlie Brown; Paradise; Us Against the World; Speed of Sound; Clocks; Fix You; M.M.I.X.; Every Teardrop Is A Waterfall